Była punktualnie 6.00. Stanąłem pod drzwiami i usłyszałem: – Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, proszę otwierać. Początkowo było ich ośmiu. Poinformowali mnie, że jestem zatrzymany pod zarzutem ujawnienia Aneksu do Raportu Komisji Weryfikacyjnej WSI. Poprosili, bym nie utrudniał czynności. Nie utrudniałem. Poprosili, bym nie oddalał się od wskazanego funkcjonariusza. Nie oddalałem się. Absurdalność sytuacji mogłaby nawet być śmieszną, gdyby nie była groźną i tragiczną zarazem. Są sytuacje, w których człowiek zatraca poczucie rzeczywistości. To była jedna z takich sytuacji

 

Oskarżony

Naszli mnie rano w łóżku – sądząc z tego, co powiedział pan sędzia śledczy, nie jest wykluczone, że miano rozkaz aresztować jakiegoś malarza pokojowego, który równie jak i ja jest niewinny, dość, że wybrano mnie. Dwóch ordynarnych strażników zajęło sąsiedni pokój. Nawet gdybym był niebezpiecznym bandytą, nie można było wykazać większej ostrożności. Niełatwo było zachować zimną krew, ale udało mi się to mimo wszystko i zapytałem nadzorcę z całkowitym spokojem – gdyby tu był, musiałby to potwierdzić – dlaczego jestem aresztowany. Ale cóż mi odpowiedział ten nadzorca? W samej rzeczy nic mi nie odpowiedział, może naprawdę nic nie wiedział, zaaresztował mnie i był zadowolony.  Franz Kafka Proces

28.07.2017

Złożona przez Prokuraturę oraz obrońców Andrzeja Lichockiego kasacja od wyroku w sprawie tzw. Afery Marszałkowej została wycofana!

Pomimo prawomocnego wyroku orzeczonego przez Sąd Okręgowy w Warszawie – uniewinniający Wojciecha Sumlińskiego, zaś skazujący Aleksandra Lichockiego na 4 lata pozbawienia wolności,
polskie ustawodawstwo pozostawiło ostatnią drogę prawną, którą wykorzystać mogły środowiska, chcące brudną kombinacją,
a wbrew faktom obciążyć Wojciecha Sumlińskiego: kasacja do Sądu Najwyższego. Została ona złożona na przełomie roku 2016/17,
a jeszcze przed rozpoznaniem – wycofana, decyzją Mazowieckiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji w Warszawie.

Decyzja ta jest efektem oceny dokonanej po konsultacjach przeprowadzonych na początku kwietnia 2017r z Departamentem Postępowania Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji . Uznano, że zarzut kasacji dotyczący braku dokonania należytej kontroli instancyjnej wyroku jest zarzutem dotyczącym materiału dowodowego zaś na etapie postępowania kasacyjnego przed Sądem Najwyższym niedopuszczalna jest ponowna kontrola poprawności oceny poszczególnych dowodów i weryfikacja zasadności ustaleń faktycznych

~poinformowała Ewa Bialik, rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej. 

Oznacza to, że sprawa w przypadku Wojciecha Sumlińskiego jest całkowicie zamknięta a dziennikarz został prawomocnie uniewinniony.