Była punktualnie 6.00. Stanąłem pod drzwiami i usłyszałem: – Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, proszę otwierać. Początkowo było ich ośmiu. Poinformowali mnie, że jestem zatrzymany pod zarzutem ujawnienia Aneksu do Raportu Komisji Weryfikacyjnej WSI. Poprosili, bym nie utrudniał czynności. Nie utrudniałem. Poprosili, bym nie oddalał się od wskazanego funkcjonariusza. Nie oddalałem się. Absurdalność sytuacji mogłaby nawet być śmieszną, gdyby nie była groźną i tragiczną zarazem. Są sytuacje, w których człowiek zatraca poczucie rzeczywistości. To była jedna z takich sytuacji  

08.06.2011

Zaskakujący proces Sumlińskiego

Jak już informowaliśmy na łamach portalu Niezależna.pl, dziś rozpoczął się proces dziennikarza Wojciecha Sumlińskiego. Podczas rozprawy doszło do zaskakującej sytuacji...

Obecni na dzisiejszej rozprawie Antoni Macierewicz i Piotr Bączek złożyli wniosek o umożliwienie im uczestnictwa w procesie w charakterze oskarżycieli posiłkowych. Wniosek poparł oskarżony Wojciech Sumliński i jego obrońcy, jednak prokurator wyraźnie się temu sprzeciwił.

- Podczas rozprawy doszło do zadziwiającej sytuacji, w której ja jako oskarżony popierałem wniosek powołania oskarżycieli posiłkowych, a sprzeciwiał się temu prokurator – tłumaczy w rozmowie z portalem Niezależna.pl Wojciech Sumliński.

Obrońcy Wojciecha Sumlińskiego wskazali na podstawy prawne, w oparciu o które Antoni Macierewicz i Piotr Bączek powinni zostać oskarżycielami posiłkowymi. Jak udało nam się ustalić Macierewicz i Bączek zamierzają na tej podstawie złożyć zażalenie w tej sprawie.

Wypowiadając się na temat całej sprawy Antoni Macierewicz wielokrotnie podkreślał, że jego zdaniem na ławie oskarżonych powinien zasiąść nie Wojdziech Sumliński, a były oficer WSI płk Leszek T. oraz były Marszałek Sejmu, a obecny prezydent, Bronisław Komorowski. Antoni Macierewicz złożył w tej sprawie odpowiednie wnioski do prokuratury, nie zostały one jednak uwzględnione.

W związku z nieobecnością byłego oficera WSI płk. Leszka T. oraz w związku z faktem, że nowi obrońcy Wojciecha Sumlińskiego nie mieli wystarczająco dużo czasu na zapoznanie się z dokumentacją, rozprawa została odroczona do 20 lipca.

Dziennikarz Wojciech Sumliński jest oskarżony o powoływanie się na wpływy w komisji weryfikacyjnej ds. Wojskowych Służb Informacyjnych i podjęcie pośrednictwa w załatwieniu pozytywnej weryfikacji oficera byłych Wojskowych Służb Informacyjnych, płk. Leszka T., w zamian za żądanie 200 tys. łapówki.

Wojciech Sumliński nie przyznaje się do winy i tłumaczy, że jego zdaniem cała sprawa miała na celu skompromitowanie jego oraz komisji weryfikacyjnej kierowanej przez Antoniego Macierewicza.

Autor:
Piotr Łuczuk
Źródło:

Niezależna.pl