Była punktualnie 6.00. Stanąłem pod drzwiami i usłyszałem: – Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, proszę otwierać. Początkowo było ich ośmiu. Poinformowali mnie, że jestem zatrzymany pod zarzutem ujawnienia Aneksu do Raportu Komisji Weryfikacyjnej WSI. Poprosili, bym nie utrudniał czynności. Nie utrudniałem. Poprosili, bym nie oddalał się od wskazanego funkcjonariusza. Nie oddalałem się. Absurdalność sytuacji mogłaby nawet być śmieszną, gdyby nie była groźną i tragiczną zarazem. Są sytuacje, w których człowiek zatraca poczucie rzeczywistości. To była jedna z takich sytuacji  

Znów szokujące zeznania i cień na III RP. Proces Sumlińskiego kończy się bardzo niewygodnie dla Komorowskiego i Tuska

Kolejne zeznania w sprawie tzw. afery marszałkowej powinny zatrząść Polską. Zbojkotowany przez główne media proces Sumlińskiego znów pokazał wiele z mafijnych mechanizmów rządzących III RP. Były współpracownik CBŚ rzucił nowe światło na fakty, które podał ostatnio człowiek z ABW, Tomasz B. B. zeznał, że jako oficer ABW odbył rozmowę z członkiem władz Agencji, w której namawiano go do wzięcia udziału w prowokacji przeciwko komisji weryfikacyjnej WSI. Szokujące zeznania B. korespondują z tym, co o sprawie swojego procesu mówi od lat Wojciech Sumliński. Dziennikarz uważa, że jest ofiarą prowokacji służb. B. zeznał, że rzeczywiście służby poszukiwały sposobu skompromitowania za jednym zamachem Komisji ds. WSI oraz Sumlińskiego. Kolejne zeznania, Krzysztofa Winiarskiego, związanego kiedyś z CBŚ, rzucają nowe światło na inne ogniwo całej operacji – prezydenta Bronisława Komorowskiego. Jeśli zeznania Winiarskiego są prawdziwe, były prezydent od dawna starał się wykorzystać Winiarskiego do dotarcia do Aneksu dot. WSI oraz materiałów o Fundacji PRO CILIVI, z którą powiązania są dla Komorowskiego bardzo niewygodne. Winiarski wskazał jednoznacznie, że ma dowody na to, że były prezydent chciał szukać haków na oponentów politycznych, chciał szukać haków na lidera opozycji, a ludzie powołujący się na jego wpływy obiecywali „duże pieniądze” za Aneks dot. WSI. Zeznania Winiarskiego i B. zmieniają zupełnie tok procesu Sumlińskiego i są dla dziennikarza uwiarygodnieniem jego wersji wydarzeń. Widać wyraźnie, że Aneks dot.WSI był w zainteresowaniu władz, które chciały pozyskać go w sposób pozaprawny, zaś Komisja Weryfikacyjna - legalnie działająca instytucja -była celem prowokacji ludzi władzy i służb!! Jeśli zeznania są prawdziwe wygląda na to, że Sumliński może mieć nowe dowody na poparcie swojej wersji wydarzeń. Afera, która od początku wygląda na próbę uderzenia w Komisję, jej przewdoniczącego, a także sposobem uciszenia niewygodnego dziennikarza, która nosi od dawna znamiona zemsty na Sumlińskim zaczyna przybierać zupełnie nieoczekiwany obrót. Wydaje się, że zakończenie tego procesu może być bardzo niewygodne dla byłego już prezydenta Bronisława Komorowskiego. Jego udział w aferze marszałkowej był od początku owiany cieniem skandalu. Zmieniał on zeznania w sposób zaskakujący, brał udział w spotkaniach z żołnierzamiWSI, którzy organizowali prowokację wobec Sumlińskiego i komisji weryfikacyjnej. W końcu w rozmowie z nimi „wyraził zainteresowanie” nielegalnym pozyskaniem tajnego materiału. Jak widać po zeznaniach Winiarskiego Bronisław Komorowski nie czekał – sam działał również próbując pozyskać Aneks i jego fragmenty dotyczące polityka PO. Koniec procesu Sumlińskiego musi otworzyć długą listę pytań do byłego już prezydenta oraz ludzi odpowiedzialnych za rządzeniem krajem. Czy rzeczywiście Komorowski spotykał się z Winiarskim i szukał haków? Czy chciał pozyskać od Winiarskiego tajny Aneks? Czy wysyłał do Winiarskiego człowieka ze światka gangsterskiego? Czy ma związki z gangsterem o rosyjskich powiązaniach, Igorem Kopylowem? Co w tej sprawie robiły służby? Jak zabezpieczano Komisję Weryfikacyjną? Kto odpowiadał za państwo? Czy działania ABW i prezydenta były znane rządowi? Zakończenie sprawy aneksowej przynieść zaskakujące rozstrzygnięcia. Rozstrzygnięcia bardzo niewygodne dla Bronisława Komorowskiego i PO. Czy były prezydent zostanie przymuszony do zweryfikowania pojawiających się od lat w przestrzeni publicznej wątpliwości i podejrzeń? Czy były premier odpowie za działania służb? Stawką tych pytań jest polska demokracja, w której ta poważne zarzuty ciążące na ludziach władzy muszą zostać zweryfikowane…