Była punktualnie 6.00. Stanąłem pod drzwiami i usłyszałem: – Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, proszę otwierać. Początkowo było ich ośmiu. Poinformowali mnie, że jestem zatrzymany pod zarzutem ujawnienia Aneksu do Raportu Komisji Weryfikacyjnej WSI. Poprosili, bym nie utrudniał czynności. Nie utrudniałem. Poprosili, bym nie oddalał się od wskazanego funkcjonariusza. Nie oddalałem się. Absurdalność sytuacji mogłaby nawet być śmieszną, gdyby nie była groźną i tragiczną zarazem. Są sytuacje, w których człowiek zatraca poczucie rzeczywistości. To była jedna z takich sytuacji  
”Ojczyznę wolną racz nam zwrócić Panie...” - ksiądz Stanisław Małkowski, przyjaciel Błogosławionego Księdza Jerzego nie jest odosobniony w śpiewaniu pieśni ”Boże coś Polskę” z taką właśnie frazą, tłumacząc, że falsyfikaty zastąpiły wartości, a patologia normę. Czy mamy dziś wolną Polskę?

Dementi prokuratorskiego dementi

W odniesieniu do prokuratorskiego dementi w sprawie księdza profesora Ryszarda Rumianka, wyjaśniam.

W każdy ostatni piątek miesiąca na Jasnej Górze w Częstochowie odbywają się całonocne czuwania Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę. Podczas ostatniego czuwania na Jasnej Górze, w miniony piątek, od jednego z księży animatorów Krucjaty Różańcowej, zaprzyjaźnionego z bliskimi księdza profesora Ryszarda Rumianka, dowiedziałem się, iż ciałaksiędza Ryszarda Rumianka i księdza Zdzisława Króla - kapelana Warszawskiej Rodziny Katyńskiej - którzy zginęli w tragedii smoleńskiej, wbrew twierdzeniom prokuratury nie zostały zamienione zamiennie i że rodzinie księdza Ryszarda Rumianka nie jest wiadome, w którym grobie spoczywa ich bliski. Informacja została mi przekazana z prośba o upublicznienie. Jak powiedział mi jej przekaziciel, upublicznił by ją sam, gdyby nie rozmaite wiążące go ograniczenia.

Tu niezbędne jest wyjaśnienie: Krucjata Różańcowa za Ojczyznę poddawana jest olbrzymim naciskom ze strony niektórych hierarchów i np. jeden z jej wiodących animatorów, który tak jak i mój „ksiądz informator”, także jest księdzem zaangażowanym w sprawy Ojczyzny (jego mentorem i przyjacielem jest ksiądz Stanisław Małkowski), otrzymał w minionym tygodniu ultimatum: wyjazd do parafii na Wólkę Węglową (tę samą, na którą został wysłany – zesłany ksiądz Stanisław Małkowski) z zakazem dalszego uczestnictwa w dziele Krucjaty lub wyjazd do innej Diecezji, co ma go odciąć od działań Krucjaty z siedzibą w Teresinie koło Niepokalanowa.

Wracając do głównego wątku - w związku z powyżej przedstawioną sytuacją zdecydowałem się wiadomość tę upublicznić, mając świadomość, że nie jest informacja z zakresu dziennikarstwa śledczego – bo żadnego śledztwa dziennikarskiego tu nie przeprowadzałem – a raczej spełnienie prośby kapłana, którego znam od lat, którego postawa patriotyczna także jest mi dobrze znana i którego związki z bliskimi księdza rektora poległego w Smoleńsku nie są dla mnie tajemnicą.

Nie mam zatem żadnego powodu, by nie ufać księdzu zaprzyjaźnionemu z bliskimi księdza Ryszarda Rumianka - za to wiele powodów, by nie ufać prokuraturze.